czwartek, 27 czerwca 2013

FOLUSZOWA


Jako się rzekło, nasze eksploracje wyjdą nie raz znacznie poza obszar Poznania. Dzisiaj Zielona Góra, miejsce bardzo przyjazne, do którego wypada wrócić. Jak widać miasto starannie oznacza szlaki turystyczne, występują tu jeszcze dwa typy włazów, zdradzające kanał deszczowy lub sanitarny. Nic tylko zwiedzać :) 



Zielona Góra ma niewielkie cieki wodne o małych przepływach, dlatego pozyskiwanie i oczyszczanie wód od zawsze stanowiło spory problem. Małe rzeczki miejskie dość szybko zdegradowano intensywnym poborem wody i odprowadzaniem do nich ścieków. 







Wobec dramatycznej sytuacji sanitarnej miasto Grünberg skanalizowano w latach 20. XX w. W kanały włączono większość strumieni. Powstała sieć wodociągowa z ujęciami wody i systemami uzdatniania. Historyczne zdjęcia pochodzą z filmów autorstwa ZWiK Zielona Góra, do obejrzenia TUTAJ


Mechaniczna Oczyszczalnia Ścieków przy ulicy Foluszowej powstała w 1934 roku i była wówczas obiektem nowoczesnym. Zlokalizowano ją na rzeczce Łączy (Lunze), którą już pod koniec XIX w. mianowano głównym kolektorem miejskim. Oczyszczone z grubszej zawiesiny ścieki odpływały korytem Łączy z Zielonej Góry przez tereny Przylepu, Czerwieńska i wpadały do Złotego Potoku, który w okolicach Krosna Odrzańskiego uchodził do Odry.



"Foluszowa" przestała działać z wybuchem wojny. W 1945 r. uruchomiono ją ponownie, ale niewłaściwie eksploatowana szybko uległa awarii i zamarła na następne lata. Ponownie uruchomiona w 1958 roku, pracowała do swojego końca. W połowie lat 70. była już technologicznie przestarzała i nie miała wystarczającej przepustowości. Zaniechano jej gruntownej modernizacji i postawiono na budowę nowego obiektu. Wyłączona z użytku oczyszczalnia popadła w ruinę.



Zanim powołana w latach 80. spółka "Łącza" oddała do użytku nową oczyszczalnię w Łężycy, do 1998 roku ścieki z aglomeracji zielonogórskiej płynęły Złotą Łączą prosto do Odry. Po drodze były jeszcze zasilane przez zakłady przetwórstwa mięsnego w Przylepie, swego czasu jedne z największych w Europie (powstały w 1946 r., dzisiaj opuszczone). Z budową nowej oczyszczalni zaczęto eliminować zrzuty do koryta Łączy, prowadząc je nowym kanałem. Potok jest nadal odbiornikiem ścieków oczyszczonych.



Poniżej ulicy Objazdowej. Dawny wylot głównego kanału do otwartego koryta Złotej Łączy. Pracował pewnie do momentu uruchomienia nowej oczyszczalni. Zapowiadał się nader ciekawie - ustronnie, sceneria niczym z Krainy Czarów. Niestety po przejściu nim 15 metrów napotkałem ścianę z cegieł. Tuż za nią jest komora i początek nowej trasy głównego kolektora, kanału nazwanego "Łącza II".



Pierwotne źródła strumienia płyną kanałami ogólnospławnymi. Łącza formuje się na nowo nieopodal wylotu z poprzedniego zdjęcia i to miejsce jest obecnie uznawane za początek jej biegu. Kilkaset metrów dalej dopływa do oczyszczalni przy ul. Foluszowej.



Przepust pod mostem kolejowym...



...i za nim. Tutaj koryto jest już w większości betonowe. 




Mostek na wlocie do nieczynnej oczyszczalni to idealne miejsce na randkę.



Łącza wpływa na teren oczyszczalni. Na wstępie wanna przelewowa.



Dawniej ściek płynął na piaskownik po lewej, od lat 70. nieczynny. Potem 30 lat przelewał się do kanału obejścia oczyszczalni. 



Dzisiaj płyną nim stosunkowo czyste wody Łączy. 



Kanał obejścia zaczyna się 3-metrowej głębokości basenem.
 



Pozostałości piaskownika.





Z oczyszczalni można się do niego dostać tymi schodami.



Osadnik. Od wielu lat przegrywa walkę z siłami natury.








Na jego wysokości w dolinie ponownie pojawia się koryto Łączy. Wylot z kanału przelewu / obejścia.



A tuż za nim rura zrzutowa podczyszczonych ścieków z osadnika.



Pozostałości betonowego koryta...



...pożera Matka Ziemia. 


Magiczne Wodospady. Dzikich podłączeń z okolicznych ogródków działkowych jest tu więcej, powodują pięknie postępującą eutrofizację. Ktoś mógłby się tym zainteresować.



Osady trafiały do komory fermentacyjnej w celu pozyskania biogazu. 



To najlepiej zachowany obiekt na Foluszowej, niestety upstrzony radosną twórczością Kamila i jego kolegów. Wejście na górę raczej niebezpieczne.





W tej scenerii wygląda jak wrak statku starożytnych kosmitów. 



Najprawdopodobniej obiekt funkcjonował tylko w początkowym okresie działalności oczyszczalni.


Wróćmy do kanału "Łącza II". Jego budowę rozpoczęto w betonowych latach 80., przebiega w rejonie Foluszowej. Surowe ścieki odseparowano od wód Łączy komorą "K-13" i poprowadzono obok podziemnym kolektorem. Do potoku nadal uchodzą ścieki oczyszczone (dziś już mechaniczno - biologicznie) oraz przelewy burzowe z kanalizacji ogólnospławnej. 



"Łącza II" jest pod ziemią na terenie miasta, jako kanał kołowy ∅ 2500 mm. Jednak w zgodzie z tradycją, przy Trasie Północnej główny kolektor miejski przechodzi w otwarty kanał "V", prowadzący do Centralnej Oczyszczalni Ścieków "Łącza" w Łężycy.  



W tym miejscu uchodzi też ściek biegnący od strony Chynowa. To brama piekieł. Paruje siarkowodorem :) Jednak kanał otwarty to w pełni uzasadniona konstrukcja.


Jest niemałej długości, zbudowano na nim pięć budowli piętrzących i pełni również znaczącą funkcję retencyjną. Ciekawy artykuł o kanale "Łącza II", autorstwa jego konstruktora, do przeczytania TUTAJ.


Wylot kanału Gęśnika (Maugscht), który również od niedawna cieszy się jakimkolwiek życiem. Na pewnym odcinku jest spiętrzony i tworzy zabytkowe miejskie tereny rekreacyjne, znane jako Wagmostaw. Uchodzą do niego burzowce, dawniej był to jeden z otwartych miejskich ścieków.



Foluszowa - miejsce magiczne, nieuchronnie znika z krajobrazu. Wrócimy tu kiedyś, więc mówimy: Do zobaczenia!


mo/UFP

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz